Literatura spod znaku Erosa. Bogaty zbiór opowiadań erotycznych. Teksty, które podniecają, inspirują, dostarczają rozrywki. Erotyka na nowo odkryta

Dyrektorka na basenie

Kategoria: Opowiadania erotyczne
Wysłany: 2009-06-12 12:44, Zmieniony: 2009-06-14 20:41


Nazywam siÄ™ Krzysiek i mam 16 lat.

Tego dnia jechałem do szkoły. Była 7:30. Wiedziałem, że zdążę. W przeciwnym

przypadku czekałaby mnie reprymenda naszej nowej pani dyrektor. Wyglądała na

miłą kobietę, lecz jak się rozeźliła, skutki mogłyby być opłakane. Tak więc

musiałem zdążyć, sami rozumiecie. Tramwaj dojechał pod szkołę o 7:58. Miałem

2 minuty do dzwonka. I 100 metrów do przejścia. Pani dyrektor jak zwykle stała

przy wejściu spisując spóźnialskich. Gdy wchodiłem już do szkoły, dzwonek

przebrzmiał już i dyr. Joanna K. stała przy drzwiach.

-Krzysiek, znowu się spóźniłeś!!!-zagrzmiała

-Przepraszam, pani dyrektor, to się więcej nie powtórzy.-zapewniłem

-Po lekcjach chcę cię widzieć w swoim gabinecie! A teraz na lekcje!

-Tak jest, pani profesor!

Poszedłem na lekcje. Nudziłem się jak mops. Ostatni był basen. Jeden z moich

ulubionych przedmiotów. Jak zwykle pływać mieliśmy całą klasą, czyli chłopcy

i dziewczęta razem, a nawet w jednej przebieralni. Niestety tym razem z powodu

klasowej epidemii pływałem tylko ja.

Wszedłem do przebieralni i tym razem nie obwijałem się nawet ręcznikiem, jak

zwykłem czynić, tylko zwyczajnie rozebrałem się do naga i paradowałem chwilkę

po szatni nago. Przeczekałem na golasa prawie całą przerwę (kiedy jest okazja

to nie lubię nosić ubrania). W pewnym momencie wydawało mi się, że za szybą

przemknął jakiś cieä. Zawstydzony założyłem kąpielówki i czepek i wszedłem

na basen. Nauczycielka miała śmieszną minę podczas sprawdznia obecności

(byłem tylko ja) i powiedziała mi, żebym wracał, bo nie chce jej się mnie

samego tu trzymać. Wstawiła mi bdb za obrecność jako jedynego z klasy i

poszedłem z powrotem do szatni. Zdjęłem kąpielówki pod prysznicem, pomoczyłem

się troszkę, po czym udałem się do szatni, żeby się przebrać. Leżałem chwilkę

nago na ławce, kiedy usłyszałem ciche pukanie do drzwi szatni. Zerwałem się

szybko, by chwycić ręcznik, ale drzwi się otworzyły. Do sali weszła...pani

dyrektor!

-Dzieä Dobry, pani dyrektor!-powiedziałem szukając nerwowo ręcznika.

-Ach, witaj, odrzekła, skupiając swój wzrok na moim penisie.

Wreszcie znalazłem ręcznik i zakryłem swoją męskość.

Chwyciła za ten ręcznik i zaczęła szarpać.

-Pani Dyrektor!

-Mów mi Asia.

Byłem oszołomiony. Myślałem sobie: Czy ona chce mnie...

Asia miała 27 lat i była brunetką. Była bardzo atrakcyjna. Miała 170cm wzrostu

i prezentowała się świetnie.

-Połóż się na tej ławce. I nie wstydź się. Daj mi ten ręcznik. Jestem człowiekiem

i wiem, co masz pod spodem. Nie musisz się wstydzić.

Wyjęła mi delikatnie ręcznik z rąk. Położyłem się niepewnie na ławce.

-Wyciągnij ręce do góry.

Wyciągnąłem je.

-Zamknij oczy!

Usłuchałem. Podeszła od tyłu i po chwili poczułem zaciskające się na przegubach

dłoni kajdanki. Podeszła z drugiej strony i przypięła mi nogi. Byłem

unieruchomiony.

-Co my tu mamy...-powiedziała cicho

-Bardzo mi się podobasz, chłopczyku.

Nic nie powiedziałem.

-Mogę usiąść?

-Tak-wybąkałem nieśmiało

-Dziękuję.

Usiadła na moim bruchu twarzą do mnie i po chwili położyła się na mnie na

brzuchu. Pocałowała kilkakrotnie, a ja czułem, że mi staje. Ona chyba też to

poczuła, bo powiedziała, że mam sprawnego siusiaczka.

Wstała, rozebrała się do bielizny i zaczęła mnie lizać po całym ciele.

W koäcu rozebrała się do koäca. Była prześliczna. Naga, usiała mi na szyi

i kazała lizać sobie pochwę. Gdy dostała orgazmu powiedziała:

-Jesteś świetny, Krzysiu!

-Dziękuję, Asiu!

Następnie bez słowa nadziała się na mnie i powiedziała, że tak jej się mój

siusiaczek podoba, że go anektuje, i że od teraz on należy do niej. Odwróciła

się do mnie plecami i zaczęła mnie ujeżdżać. Jęczałem trochę przy tym. Widać

sprawiło jej to przyjemność, bo odwróciła się do mnie twarzą, położyła się i

zaczęła regularnie posuwać.

-Zaraz strzelę!!!-powiedziałem

Ona tylko przyspieszyła. I rzeczywiście. Wystrzeliłem w nią całkiem dużą

porcją spermy. Zeszła ze mnie i powiedziała, że jestem ekstra i dawnonie miała

16-letniego penisa 23cm w sobie. Ubrała się, wyszła z sali zgasiwszy światło

i na pożegnanie wtykając mi pożądny wibrator w pupę. Zakneblowała mnie i

zamknęła drzwi do szatni na klucz. Zdziwiłem się, i zastanawiałem się, jak stąd

wyjdę, i co będzie jak ktoś mnie zobaczy. A od tego wibratora dostawałem coraz

to nowych orgazmów. Minęły 3 godziny, a ja zalałem spermą znaczną część salki.

I zastanawiałem się ciągle, jak stąd wyjść. Usłyszałem szczęk kluczy w zamku.

Weszła znowu Asia.

Zamknęła za sobą drzwi i rozebrała się, po czym zapaliła światło.

-Cudownie.-powiedziała patrząc na efekty pracy wibratora. Odkneblowała mnie i

wyjęła wibrator.

-Nikogo tam nie ma, pójdziemy na chwilkę na basen.-powiedziała, po czym

odpięła mi nogi od ławki i spięła je znowu. To samo zrobiła z moimi rękami.

Pomogła mi dojść pod przysznic, gdzie troskliwie mnie opłukała i wylizała.

Zgwałciła mnie jeszcze raz, po czym całkowicie odpięła kajdanki.

Zaprowadziła mnie za rękę na basen. Kazała mi wejść na płytką część i dla

rozgrzewki przepłynąć 2 baseny nago na plecach. Obserwowała mnie uważnie, po

czym zrobiła to samo. Stałem pod ścianą basenu, gdy ona podpłynęła i kazała

stanąć na baczność. Zanurkowała do mojego siusiaczka i zaczęła go ssać na

prawdę ostro. Połknęła wszystko. Następnie położyła mnie na takiej dużej

styropianowej desce i weszła na mnie i nadziała się na mojego siusiaczka

i zaczęła posuwać na dryfującej desce, jednocześnie całujac.Wytrysnąłem jej

chyba ze 3 razy aż zaczęło to z niej ściekać. Miała już widocznie dość.

Zapytała, czy mi się podobało. Odpowiedziałem twierdząco.

-Chciałbyś się ze mną częściej kochać?

-Tak, Asiu!

I od tej pory wędrowałem do jej gabinetu po lekcjach przynajmniej raz dziennie

i kochaliśmy się na różne sposoby...

A jej ciągle było mało...

-------------------------------------------------

Historyjka jest prawdziwa. Rzecz się wydarzyła na prawdę w jednym z warszawskich

liceów. Imiona bohaterów zmienione. Nie twierdzę, że Krzysiek to ja.
Link do artykułu Komentarze (0)
Wyślij komentarz
Nazwa
E-mail
Strona WWW
Komentarz
Aby dodać komentarz musisz wpisać kod z obrazka. Kod może zawierać litery i cyfry.

Czas lokalny: 2012-05-19 22:02 GMT+1
Version 0.7.3 Beta (Build 20060309)